Spotkanie z siostrą Auxilianą Macek 16.05.2017

W dniu 16. maja gościem FODY była siostra Agnieszka oraz siostra Auxiliana Macek – Młodzieżowa Mistrzyni Polski w tenisie stołowym. Na początku spotkania siostra opowiedziała o tym jak za czasów studiów trafiła na Fodę, gdzie przeżyła swoje nawrócenie.

Siostra pierwszy raz spotkała się z FODA na rekolekcjach akademickich. Ostatniego dnia, ówczesny duszpasterz akademicki, o. Gaudenty zaprosił wszystkich obecnych do duszpasterstwa. W tym czasie w salkach duszpasterstwa odbywała się Agapa wigilijna. Siostra Auxiliana czuła się nie godna bycia pośród tych ludzi, gorsza od nich. Powiedziała sobie, że to ostatni raz kiedy przychodzi do tego miejsca. Bóg miał jednak inny plan i za sprawą współlokatorki siostra powróciła do Fody na poniedziałkowe spotkanie ze słowem. Jej odczucia był już zupełnie inne. Czuła się tak samo godna jak inni zebrani na spotkaniu. W tej chwili sport – siatkówka i tenis stołowy – przestały być dla siostry najważniejsze, ważniejszy stał się Bóg.

Przez 2 lata swojego uczestnictwa w duszpasterstwie siostra wiele czerpała, chłonęła pismo i jego słowa. Po tym okresie stała się żywym, aktywnym studentem FODA. Na 3 roku studiów siostra Auxiliana powiedziała o. Gaudentemu o tym, że chce iść do zakonu. Ten jednak doradził jej, by najpierw zakończyła jedno, a powołanie nigdy nie ustanie.

Siostra podzieliła się z nami kilkoma historiami, gdy to już w życiu zakonnym jej pasja do sportu stała się pomocna dla niej i osób, które Bóg postawił na jej drodze. Jedną z historii była sytuacja podczas zastępstwa jednej z nauczycielek 8 klasy. Ogólnie było wiadomo, że jest to trudna klasa. Po wejściu do sali lekcyjnej siostra zauważyła, że wśród uczniów krąży kartka. Okazało się, że są to zapisy na turniej tenisa stołowego. Oczywiście siostra dopisała się na liście. Postawiła wszystko va banque – dała klasie ultimatum. Jeśli ona wygra wówczas klasa będzie prowadziła zeszyty, jeśli przegra – zwalnia ich z 30 pytań na zaliczeniu. Najpierw grała z klasowym liderem. Nie było łatwo, ale udało jej się zwyciężyć. W tej sytuacji reszta klasy chciała się wycofać, jednak słowo się rzekło i nie było odwrotu, musieli zagrać z siostrą. Dzięki swoim sportowym umiejętnościom siostra zyskała respekt w oczach tej klasy.

Później pojawiły się pytania z naszej strony: jak siostra utwierdziła się w powołaniu?, czy od początku była pewna, że zakon to jej droga? jak być tak radosnym jak siostry? jak dziękować za otrzymane łaski?. Siostra cierpliwie i wyczerpująco odpowiedziała na każde nasze pytanie.

Ostatnim etapem spotkania była gra w tenisa stołowego z siostrą. Wyzwanie podjęli wszyscy z obecnych. Oczywiście siostra była prawie nie pokonana, a jej technika i styl gry zrobiły na nas nie lada wrażenie. Gra wywołała mnóstwo emocji a i jeszcze więcej radości. Po zakończonych rozgrywkach tenisa siostra Agnieszka grała jeszcze z nami w piłkarzyki.

Było to bardzo owocne i ciekawe spotkanie. Kto na nim nie był niech żałuje.